wtorek, 13 listopada 2012

Przedpokój- nowe oblicze

Naszym marzeniem jest wyburzenie ściany między przedpokojem i pokojem dziennym, zrezygnowanie z drzwi, położenie jednolitych paneli podłogowych w kolorze dąb biały i zagospodarowanie tej połączonej, otwartej przestrzeni na pokój gościnny z aneksem kuchennym. W miejscu obecnej kuchni chcielibyśmy stworzyć małą sypialnię z przesuwanymi drzwiami. Zapewne nasze m wyglądałoby właśnie w ten sposób gdyby nie fakt, że kupiliśmy je już na etapie zakończenia inwestycji budowlanej i mając przed sobą pracochłonny remont mieszkania w stanie surowym, w którym poza oknami i parapetami nie było nic, nie w głowie było nam przenoszenie i rozbijanie ścian. Z myślą o tych dalekosiężnych planach najpierw kupiliśmy nowe meble do pokoju dziennego a ich kontynuację obecnie do przedpokoju. Myślę, że dzięki tej zmianie, uzyskaliśmy większy ład i porządek, harmonię stylu oraz więcej wolnego miejsca. Przy poprzedniej wersji miałam wrażenie, że nasz przedpokój wygląda jak w dwa przedpokoje w jednym a kolor starych mebli bardzo mnie przytłaczał. W przedpokoju wciąż dominuje styl marynistyczny, mieszkamy przecież na pomorzu więc mimo upływu wiosny i lata uważam, że jest wciąż aktualny i poza wszelką sezonowością. A tak prezentuje się całość po tej, póki co niewielkiej metamorfozie.








Przed metamorfozą klik

36 komentarzy:

  1. Uwielbiam styl marine, u Ciebie jest bardzo ładnie i przejrzyście. Oj ja też zmieniłabym parę rzeczy u siebie, może nie aż tak drastycznie, obyło by się bez burzenia ścian ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to burzenie ścian też mnie przeraża ale przy takim metrażu mieszkania jak mamy żeby uzyskać jedno pomieszczenie więcej nie ma innego wyjścia a u Ciebie z tymi m2 to można poszaleć bez takich szaleństw :-).

      Usuń
  2. u nas w planach tez mała metamorfoza przedpokoju, ale wciąż nie moge zdecydowac sie co wybrać... dumam i dumam...
    a może wlasnie tak góralskie akcenty na wejściu do domu... hmm!
    u Ciebie fajne te morskie klimaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę jaki oryginalny pomysł, od razu przychodzi mi na myśl ciupaga którą ostatnio mój mąż przywiózł nam w prezencie z delegacji do Zakopca. Jestem za.

      Usuń
  3. fajnie :) powodzenia w dalszych planach! Też lubię białe meble - mamy je w kuchni, sypialni i u Krzysia. Najchętniej miałabym je również w salonie, ale mój Mąż nie jest na to gotowy ;P pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Morskie klimaty, jak zwykle niezawodne. W Twoim wydaniu piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam twoje mieszkanko :) buziaki dla was dziewczyny

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny przedpokoik :)
    Odrazu chce się wejść w głąb mieszkania :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraż ładnie:) przestrzennie i jasno

    OdpowiedzUsuń
  8. fajna metamorfoza:) a biała komódka super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładni wyszła Wam ta mini metamorfoza, efekt jest boski, śliczna jest ta biała szafka. Ten Twój przedpokój ma całkiem fajny kształt i dużo przestrzeni. Super mieszkanko.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak się nazywa ta białą komódka? Ona jest na buty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę link http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/20169559/ tak to jest szafka na buty, bardzo pojemna.

      Usuń
  11. Mała zmiana duży efekt:))
    Uwielbiam tę serie mebli:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie Miszko! Uwielbiam marynistyczne akcenty... ach... :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój blog został wyróżniony w zabawie blogowej. Po szczegóły zapraszam do siebie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i jak zbiorę się do kupy, jeśli chodzi o ograniczenia czasowe z chęcią wezmę udział z zabawie.

      Usuń
  14. Śliczniutki ten Wasz przedpokój :)

    www.swiat-wg-anuli.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie to wygląda, a pomysł z wyburzeniem ścian- genialny! My też postawiliśmy wszystko na jedna kartę i walnęliśmy ścianę;) I nie żałujemy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam już nawet projekt he, he.

      Usuń
  16. Miszko, z perspektywy swoich remontowych perypetii mogę śmiało napisać że, urządzając mieszkanie najważniejsze to konsekwencja.
    Kiedyś dopniesz swego, ja to wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję a motywację, tylko ja to jestem taki typ, który wciąż poszukuje i trudno mu dogodzić.

      Usuń
  17. Taka mała zmiana a dała niesamowitą różnicę, ty to masz to coś powinnaś zajmować się zawodowo dekorowaniem i projektowaniem wnętrz, dla mnie na wielki plus...
    Jeśli chodzi zburzenie ściany z Twoją siłą wszystko pewnie w końcu nastąpi i będzie tak jak to sobie wymarzyłaś....

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak ja tęsknię za morzem ... dzięki Tobie zapachniało nim u mnie :) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiekne sa te marynistyczne dodatki!I przedpokoj zachwyca!
    Cieplutko pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. A jednak hemnes a jednak biale:) mowilam, ze to najlepsza opcja :) zmiana na 5. Lubie jak wnetrza laczy jakis jenen motyw, kolor, styl w tym przypadku meble. I jednak marynistyczne dodatki maja swoj urok kiedy laczy sie biel, grant i czerwien wiec klimat super! Czekam na sypialnie:) my powoli zaczynamy dzialac.... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gustownie ! Pięknie dopracowany domek! i świetne zdjęcia, pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mi się podoba ta zmiana w przedpokoju, jest jednolicie pod względem stylu z pokojem. Taka harmonia wnosi moim zdaniem spokój i ład. Świetne posunięcie. A teraz napiszę, że - paradoksalnie, ale prawdziwie - szalenie podobały mi się także stare meble w pokoju (sama się dziwie,że to piszę,ja, wzdychająca do Hemnesa i w ogóle ikeowskich mebli), te nowe są piękne, uwielbiam serię Hemnes, ale tamte były delikatniejsze, te są dosyć ciężkie i wydaje mi się, że zajmują więcej miejsca. Takie mam nieuchwytne odczucie na podstawie zdjęć. A może przyzwyczaiłam się do tamtych ;) A tak nawiasem, to co to były za meble?

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzeczywiście wbrew zasadom, o których się wyczytałam i wysłuchałam w programach wnętrzarskich, w naszym przypadku mała ilość dużych mebli w białym kolorze wcale optycznie nie zwiększyła przestrzeni tylko zagęściła, co jest na minus (a na plus uporządkowała ją, nadała świeżości i nowoczesności). Mimo to obecnych mebli na tamte nie zamieniłaby za żadne skarby (tip top black red white). Troszkę żałuję, że nie wybraliśmy z Hemnes tych myszowatych ale uległam modzie blogowej na biel, której uważam, że jest troszkę przesyt i teraz mam jak chciałam. Dwa tygodnie po naszym zakupie myszowate były na -50% co tym bardziej mnie lekko zirytowało. Zadziała u mnie troszkę psychologia tłumu i przyznaję się do tego bez bicia. Wszystko ładniej prezentuje się w rzeczywistości ale i tak jestem zadowolona tak w 90%. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za miłe słowa dziewczyny i ciepło pozdrawiam w te jesienne, szare i chłodne dni.

    OdpowiedzUsuń
  25. Slicznie tu :-) Posiedze jeszcze a potem napewno wroce ponownie :-) Dodaje do ulubionych :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo lubię twoje mieszkanko. jest takie do mieszkania i podziwiania. super wyszedł korytarzyk.

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne te akcenty marynistyczne... zatęskniłam za latem i wakacjami na łódkach :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ta kolorystyka jak i dodatki marynistyczne bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie organizuję mój pierwszy konkurs na blogu. Może przyda Ci się nowa lampa do wyremontowanego mieszkania? Zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...