wtorek, 11 czerwca 2013

Projekt sypialnia

Termin remontu mamy zaplanowany na 24 czerwca 8:00 rano. Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje ale tak pół żartem, pół serio jestem całym tym remontowym zamieszaniem przerażona. Bez kuchni, domowych obiadków, w pyle, kurzu, hałasie i brudzie... Trzymajcie mocno kciuki za przetrwanie i pomyślne rezultaty. Nasza sypialnia jest mała. Projekt wymagał od nas troszkę wyobraźni i kombinowania. Tym sposobem łóżko, które wybraliśmy nie jest tym z naszych marzeń lecz tym, które gabarytowo pasuje do tych 4 kątów.
Pod oknem będzie stała komoda Hemnes Ikea, która idealnie wpasuje się we wnękę. Obok natomiast regalik na książki z tej samej serii. Ciesze się, wreszcie i nareszcie będę mogła mieć swoją podręczną biblioteczkę. Bardziej podoba mi się regalik z pełnymi ściankami jednakże gabarytowo się nie zmieści w naszej potencjalnej sypialni. 

Opcja czasowa ustawienia łóżka przy drzwiach skrzydłowych.

Opcja przy zamontowaniu suwanych drzwi- łóżko stałoby na środku sypialni i byłoby wówczas bardziej przestronnie i praktycznie.



Łóżko, które wybraliśmy ze względu na niewielkie gabaryty oraz praktyczne wykorzystanie szuflad to seria Brimnes Ikea
a nad nim zawiesimy lustro, w którego jesteśmy posiadaniu (będzie wisiało w poziomie).

Obok łóżka będzie stał stolik Hemnes, który również posiadamy a jako wykończenie całości planuję zawiesić na ścianach postery w białych drewnianych ramach zrobione ze zdjęć naszych dzieci. Nie mam pomysłu na oświetlenie. Dodatki, zasłony z pewnością wykorzystam te z domowych zasobów. Narzutę już zakupiłam, pikowaną w kolorze beżowym i w takiej właśnie kolorystce będzie utrzymany wystrój-biel-beż.

Pozostaje również kwestia drzwi, o ile budżet na to pozwoli będą robione na zamówienie- suwane. I jak wam się podoba pomysł na naszą maleńką sypialnię?

wtorek, 21 maja 2013

Projekt aneks kuchenny

Z racji powiększenia się rodziny i uszczuplenia naszej przestrzeni życiowej na poczet nowej członkini rodziny, postanowiliśmy tj. w dalszym ciągu zastanawiamy się nad remontem naszego małego M. W głowie jakiś czas  temu zrodziła się idea zrobienia z kuchni maleńkiej sypialenki, wyburzenie części ściany między przedpokojem i dużym pokojem, pozbycia się w ten sposób drzwi i zwiększenie przestrzeni (salon plus przedpokój) oraz stworzenia w dużym pokoju niewielkiego narożnego aneksu kuchennego. Fachowcy wycenili nam już koszty remontu oraz materiałów budowlanych (są do przyjęcia), oszacowali czas remontu na 10 dni (położenie nowych paneli podłogowych, przeniesienie elektryki i hydrauliki, wyburzenie ściany, położenie gładzi pod malowanie). Pozostaje jedynie kwestia organizacyjna oraz decyzyjna. Sam remont nie jest aż tak kosztowny jak nowe meble kuchenne, sprzęt agd oraz częściowe wyposażenie sypialni. Podłogi zarówno w sypialni, przedpokoju jak i dużym pokoju oraz ściany byłyby takie same w celu utrzymania harmonii, w jasnej kolorystyce: biel/szary/beż. Między szafkami umieścimy panel ścienny śmietankowy. Projekt aneks kuchenny ewaluował i wygląda następująco:


Finalnie prawdopodobnie będzie tak (na planie brakuje pochłaniacza):


A tak rodził się pomysł
lub

lub

Preferowany kolor ścian:
Stół i krzesła, które posiadamy przemalowałabym białą farbą akrylową poza blatem tak by delikatnie prześwitywały słoje, te na zdjęciu projektowym to tylko wizualizacja. Szafki, na które się zdecydowaliśmy to popularna ale niezwykle urocza seria Ikea Stat.

Sprzęt AGD w stylu retro:
lub
jasne panele podłogowe w stylu dąb biały, delikatnie przecierane

 Jako uzupełnienie całości witryna Hemnes, w których jestem posiadaniu.

Trzymajcie kciuki za powodzenie planów, które być może uda nam się zrealizować pod koniec czerwca. I jak wam się podoba ten pomysł?


poniedziałek, 6 maja 2013

Rodzinna fotorelacja ze Chrztu Świętego naszej młodszej córki Malwinki


3 maj 2013 Malwinka Laurka stała się Dzieckiem Bożym













3 maja miał miejsce w naszym kościele parafialnym Chrzest Święty młodszej latorośli- Malwiniątka. W kameralnym gronie świętowaliśmy ten uroczysty dzień i nie zabrakło nam dobrych humorów, wyśmienitych potraw mojego autorstwa oraz ładnej pogody. Mała Malwinia całą ceremonię chrztu oraz uroczysty obiad przespała. Taki dzień bez wątpienia jest bardzo emocjonujący i wzruszający, to kolejny ważny moment z życia naszych pociech, który odkreślam grubą kreską w kalendarzu rodzinnych wspomnień.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Zakochałam się w...Poznaniu

W minionym tygodniu, zdecydowaliśmy się na wspólny wypad. Świadomość,  że dzieci są w dobrych rękach dziadków, pozwoliła nam kreatywnie i beztrosko wykorzystać ten  trochę wariacki czas. Wieczory były nasze, takie randko-wanie prawie jak kiedyś. Bez wątpienia, najbardziej urzekł mnie Poznań. Jestem oczarowana atmosferą tego miasta, urokliwą Starówką oraz Starym Browarem. Jest to kolejne miejsce, które warto było zobaczyć, zwiedzić i do którego warto powracać. A to kilka kadrów z owego uroczego zakątka naszego kraju.
Poznań nocą









P.S. Może wyszło nie co lakonicznie i rzeczowo ale czas pędzi jak oszalały i przecieka mi między palcami, a ja wciąż odczuwam jego deficyt. Wy też tak macie? 
Pozdrawiam podczytujących.
Miszka

sobota, 30 marca 2013

Wesołego Alleluja

Przygotowania świąteczne mamy już za sobą. W domu pachnie świątecznymi potrawami, pokarmy starannie ułożone przez Amelię w koszyczku zostały poświęcone, mieszkanie delikatnie przyozdobione a my możemy oddać się błogiemu lenistwu. Bardzo lubię Święta Wielkanocne, czas gdy maluje się jajka, dekoruje koszyczek, gdy przyroda budzi się do życia i pachnie wiosną. Tegoroczne święta są nietypowe bo zamiast podkolanówek i sandałek, żonkili i przebiśniegów, spacerów w promieniach słońca, mamy zimę w pełnej krasie. Mimo to radujmy się w tym Dniu Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, w dniu pełnym nadziei i wiary zgodnie ze słowami piosenki z lat dziecięcych.
 "Są takie święta".
Są takie święta raz do roku,
co budzą życie, budzą czas.
Wszystko rozkwita w słońca blasku
i wielka miłość rośnie w nas.
Miłość do ludzi, do przyrody,
w zielone każdy z wiosną gra.
Już zima poszła spać za morza,
a w naszych sercach radość trwa.

W piecu rosną sękacze,
baby wielkanocne,
i mazurek lśni lukrem,
Spójrzcie tam – pierwszy liść! 

 Według starej recepty
babcia barszcz ugotuje.
Przyjdzie cała rodzina,
mamy święta już dziś.

Czas ciepłe kurtki w szafie schować
i w naftaliny ukryć świat.
W szufladzie zaśnie czapka zimowa,
narty i sanki pójdą spać.
Bocian powrócił na swe gniazdo,
już leśnych kwiatów czujesz woń.
A słońce świeci mocno, jasno
i żabi rechot słychać z łąk. 





Dziękuję Tynce z bloga Przez krótką chwilę za ten idealnie pasujący do mojej kuchni ceramiczny pojemnik, w którym ułożyłam jajka oraz jej twórczości groszkowy świecznik

Polecam bardzo wartościowy wpis, który przeczytałam na blogu Lecę w kulki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...